Zestaw podróżny · na kierunek: Hiszpania (także Meksyk, Argentyna i większość Ameryki Łacińskiej)

Zestaw podróżny: hiszpański50 zwrotów po hiszpańsku na twój wyjazd, z wymową

  1. zostało dni: 5
    Dzień 1 zacznij tutaj
    Dziesięć najważniejszych
    • Hola / Buenos días
    • Buenas tardes
    zwroty: 10~10 min
  2. zostało dni: 4
    Dzień 2
    Kawiarnia i restauracja
    • Una mesa para dos, por favor
    • Quería…
    zwroty: 10~10 min
  3. zostało dni: 3
    Dzień 3
    Płacenie i zakupy
    • ¿Cuánto cuesta…?
    • Es demasiado caro
    zwroty: 10~10 min
  4. zostało dni: 2
    Dzień 4
    Poruszanie się i znaki
    • ¿Dónde está…?
    • ¿Dónde está el baño?
    zwroty: 10~10 min
  5. został 1 dzień
    Dzień 5
    Hotel i pomoc
    • Tengo una reserva
    • La llave, por favor
    zwroty: 10~10 min
  6. Twój wyjazd
    gotowe zwroty: 50
Wyjeżdżasz jutro? Zrób tylko dzień pierwszy: dziesięć najważniejszych zwrotów. Dziesięć minut i na miejscu umiesz się przywitać, poprosić, podziękować i przeprosić. Zacznij dzień pierwszy
Bonus Liczby 1–10 · fiszki: 10 · dowolnego dnia

Dziesięć dziennie, pięć dni, po około dziesięć minut. Za darmo, bez rejestracji.

1Hola / Buenos días
2O-la / BŁE-nos DI-as
3Cześć / Dzień dobry
4Rzuć je od progu sklepu, baru czy autobusu, dokładnie tak jak nasze „dzień dobry”; milczące wejście to jedyna rzecz, którą Hiszpanie naprawdę zauważą. Różnica wobec polszczyzny: „hola” nie ma w sobie spoufalenia naszego „cześć”, więc powiesz je bez ryzyka i kierowcy autobusu, i kierownikowi hotelu, czyli tam, gdzie u nas trzeba by per Pan. „Buenos días” działa do obiadu, a ten w Hiszpanii wypada koło drugiej po południu. „H” jest nieme.
  1. 1Zwrot tak, jak mówi go do turysty ktoś na miejscu
  2. 2Jak to wymówić: akcentowana sylaba wielkimi literami
  3. 3Co to znaczy
  4. 4Wskazówka: kiedy tego użyć i jaki błąd popełniają turyści w kraju: Hiszpania

Dzień pierwszy otwiera się w przeglądarce, bez konta. Szczegóły zestawu.

  • Z darmowym kontem
  • zapisane postępy
  • dni 2–5 zaplanowane
  • trzy tryby nauki: odwróć, odwrotnie, wpisz
  • quiz i krzyżówka, gdy fiszki nudzą
  • przypomnienia, gdy fiszki czekają na powtórkę
50 zwrotów + 10 liczb5 dni · ~10 min dziennieWymowa na każdej fiszcePowtórki w odstępach
Dzień 1

Dziesięć najważniejszych

zwroty: 10

Przywitać się, podziękować, przeprosić, zwrócić na siebie uwagę i powiedzieć, że nie rozumiesz.

  1. Hola / Buenos días O-la / BŁE-nos DI-as
    Cześć / Dzień dobry
    Rzuć je od progu sklepu, baru czy autobusu, dokładnie tak jak nasze „dzień dobry”; milczące wejście to jedyna rzecz, którą Hiszpanie naprawdę zauważą. Różnica wobec polszczyzny: „hola” nie ma w sobie spoufalenia naszego „cześć”, więc powiesz je bez ryzyka i kierowcy autobusu, i kierownikowi hotelu, czyli tam, gdzie u nas trzeba by per Pan. „Buenos días” działa do obiadu, a ten w Hiszpanii wypada koło drugiej po południu. „H” jest nieme.
    Buenos días, ¿me pone un café con leche? — Dzień dobry, poproszę kawę z mlekiem.
  2. Buenas tardes BŁE-nas TAR-des
    Dzień dobry (po południu) / Dobry wieczór
    Polskie „dzień dobry” obsługuje cały dzień aż do wieczora, a hiszpański dzieli go na trzy: z „buenos días” przechodzisz na „buenas tardes” po obiedzie, czyli koło drugiej, i trzymasz je do zmroku albo mniej więcej do dziewiątej, a potem mówisz „buenas noches”. Uwaga: „buenas noches” to w Hiszpanii także zwykłe powitanie przy wejściu, nie tylko nasze „dobranoc”. W praktyce większość ludzi rzuca o każdej porze samo „buenas”, najprostsze słowo w całym zestawie.
    Buenas tardes, ¿tienen mesa para dos? – Sí, pasen. — Dobry wieczór, czy jest wolny stolik dla dwóch osób? – Tak, proszę wejść.
  3. Por favor por fa-WOR
    Proszę
    Nasze „poproszę” stoi na początku zdania, a hiszpańskie „por favor” idzie na sam koniec, po przecinku: „Una cerveza, por favor”. Hiszpanie używają go rzadziej, niż nam się wydaje, a grzeczność niosą raczej ton głosu i „gracias”, więc samo „un café, por favor” jest już w pełni uprzejme, a nie oschłe. Hiszpańskie „v” brzmi jak miękkie „b”, gdzieś pomiędzy naszym „w” a „b”.
    Una cerveza, por favor. — Poproszę piwo.
  4. Gracias GRA-thjas
    Dziękuję
    Uwaga przy płaceniu: w Polsce „dziękuję” rzucone kasjerce czy taksówkarzowi znaczy „reszty nie trzeba”, a w Hiszpanii „gracias” to wyłącznie podziękowanie i resztę dostaniesz co do centa, więc napiwek trzeba zostawić osobno. Odpowiedzią jest „de nada”, czyli „nie ma za co”; usłyszysz też „a usted”, „a ti” i „no hay de qué”, a „muchas gracias” to „dziękuję bardzo”. W Hiszpanii „c” przed „i” brzmi jak angielskie „th” w „think”, czyli „GRA-thjas”, a nie „gra-sjas”.
    ¡Muchas gracias! – De nada. — Dziękuję bardzo! – Nie ma za co.
  5. Disculpe dis-KUL-pe formal
    Przepraszam
    Nasze jedno „przepraszam” hiszpański rozkłada na kilka słów: „disculpe” to forma per Pan/Pani, więc pasuje do każdego obcego, i służy do zaczepienia kelnera, zatrzymania przechodnia albo lekkiego przeproszenia. Równie często usłyszysz „perdone” oraz „perdona” do kogoś na „ty”. Zaskoczeniem dla Polaka bywa „¡oiga!”, dosłownie „niech Pan posłucha”, którym woła się zajętego kelnera: tam to normalne, a nie opryskliwe. Przy prawdziwych przeprosinach mówi się „lo siento”.
    Disculpe, ¿me cobra? – Ahora mismo. — Przepraszam, czy mogę zapłacić? – Już się robi.
  6. Perdón per-DON
    Przepraszam (żeby przejść)
    Tak jak w Polsce przeciskamy się z samym „przepraszam”, tak w Hiszpanii wystarczy „perdón” albo „perdone” plus gest, a w zatłoczonym metrze zdanie „¿me deja pasar?”, czyli „czy mogę przejść?”, realnie robi miejsce. Osoba stojąca przy drzwiach zapyta cię „¿va a bajar?”, dokładnie nasze „wysiada Pan?”. „Con permiso” też jest zrozumiałe i używane, głównie przy wchodzeniu do pomieszczenia i przeciskaniu się między stolikami, rzadziej na ulicy niż w Ameryce Łacińskiej. Samo „perdón” to również „przepraszam” po potrąceniu czy nadepnięciu komuś na nogę.
    Perdón, ¿me deja pasar? Voy a bajar. — Przepraszam, czy mogę przejść? Wysiadam.
  7. Sí / No si / no
    Tak / Nie
    „No, gracias” zamyka rozmowę z ulicznym sprzedawcą, rozdającym ulotki i naganiaczem przed restauracją na Rambli, a „sí, gracias” przyjmuje propozycję. Zapamiętaj przy okazji „vale”: to hiszpańskie „no dobra, w porządku”, którym zgadzają się na wszystko i słychać je co chwilę. Kreska nad „sí” nie jest ozdobnikiem: „si” bez niej znaczy „jeśli”.
    ¿Quiere algo más? – No, gracias. — Czy podać coś jeszcze? – Nie, dziękuję.
  8. ¿Habla inglés? A-bla in-GLES formal
    Czy mówi Pan/Pani po angielsku?
    Zacznij po hiszpańsku, a odpowiedź będzie cieplejsza. „Habla” to forma grzecznościowa, odpowiednik naszego Pan/Pani, ale przygotuj się na to, że w Hiszpanii przechodzi się na „ty” dużo szybciej niż u nas i dużo szybciej niż w Ameryce Łacińskiej: „¿hablas inglés?” od młodej ekspedientki to nie brak szacunku, tylko normalny ton, i możesz go odwzajemnić wobec rówieśników. „Un poco” znaczy „trochę”.
    Perdone, ¿habla inglés? – Un poco. — Przepraszam, czy mówi Pan po angielsku? – Trochę.
  9. No entiendo no en-TJEN-do
    Nie rozumiem
    Dołóż „más despacio, por favor”, a rozmówca zwolni i uprości zdanie. „No hablo español” to „nie mówię po hiszpańsku”, „¿puede repetir?” prosi o powtórzenie, a samo „¿cómo?” odpowiada naszemu „słucham?”. Hiszpanie mówią szybko i zjadają końcówki wyrazów, więc przyznaj się od razu, zamiast kiwać głową na wszystko.
    No entiendo. Más despacio, por favor. — Nie rozumiem. Proszę mówić wolniej.
  10. Adiós a-DJOS
    Do widzenia
    „Adiós” jest poprawne wobec każdego, ale przy wyjściu ze sklepu czy baru naprawdę usłyszysz „hasta luego”, często skrócone do „ta luego”. Dosłownie znaczy „do zobaczenia później” i mówi się je również komuś, kogo widzi się pierwszy i ostatni raz w życiu, co po polsku brzmiałoby dziwnie, a tam jest standardem. Rzuć jedno albo drugie, wychodząc, nawet jeśli niczego nie kupiłeś. „Que vaya bien” to życzliwy dodatek w rodzaju „wszystkiego dobrego”.
    Gracias, adiós. – Hasta luego, que vaya bien. — Dziękuję, do widzenia. – Do zobaczenia, wszystkiego dobrego.

Dzień pierwszy za tobą?

Zapisz zestaw, a aplikacja przypomni dni od drugiego do piątego we właściwych terminach, razem z powtórkami, które je utrwalają. Darmowe konto, bez karty.

Zapisz w moich zestawach · wszystkie 5 dni
Dzień 2

Kawiarnia i restauracja

zwroty: 10

Dostać stolik, zamówić, zapłacić i zachować się grzecznie przy jedzeniu.

  1. Una mesa para dos, por favor U-na ME-sa PA-ra DOS, por fa-WOR
    Poproszę stolik dla dwóch osób
    W restauracji czeka się, aż ktoś wskaże stolik, natomiast w barze i kawiarni siadasz tam, gdzie wolne. Podmień „dos” na swoją liczbę albo powiedz „somos tres”, czyli „jest nas troje”. Największa pułapka to godziny: obiad wydają mniej więcej od 13:30 do 16:00, a kolację od 20:30 lub 21:00, więc jeśli przyjdziesz o naszej porze kolacji, czyli o szóstej, kuchnia („la cocina”) jest zamknięta i przy barze dostaniesz najwyżej tapas.
    Buenas tardes, una mesa para dos, por favor. – ¿Tienen reserva? — Dobry wieczór, poproszę stolik dla dwóch osób. – Czy mają Państwo rezerwację?
  2. Quería… ke-RI-a szablon
    Poproszę…
    Schemat: „quería” plus nazwa rzeczy. Dosłownie to „chciałem/chciałabym”, ale odpowiada naszemu „poproszę” i właśnie tak zamawiają Hiszpanie, podczas gdy podręcznikowe „quisiera” brzmi sztywno. Przy barze codzienną formą jest „¿me pone…?”, a gdy kelner obchodzi stolik, wystarczy „para mí…”, czyli „dla mnie…”. Nie bój się „quiero” („chcę”): po polsku zabrzmiałoby grubiańsko, po hiszpańsku jest tylko bardziej bezpośrednie.
    Quería una ración de tortilla. Quería una caña. — Poproszę porcję tortilli. Poproszę małe piwo z beczki.
  3. La carta, por favor la KAR-ta, por fa-WOR
    Poproszę kartę
    Pułapka słowna: karta dań to „la carta”, a nie „el menú”. „El menú”, czyli „el menú del día”, to hiszpański zestaw dnia w stałej cenie: zwykle trzy dania z chlebem i napojem za 12–18 euro w dni powszednie, odpowiednik naszego lunchu dnia, tylko obfitszy. Bywa najlepszą ofertą w lokalu i często nie ma go w karcie, więc trzeba o niego zapytać. „La carta de vinos” to karta win.
    La carta, por favor. ¿Tienen carta en inglés? — Poproszę kartę. Czy jest karta po angielsku?
  4. Un café, por favor un ka-FE, por fa-WOR
    Poproszę kawę
    W Polsce po „poproszę kawę” dostajesz dużą kawę i koniec rozmowy, a w Hiszpanii samo „un café” wywołuje pytanie „¿solo, cortado o con leche?”. „Café solo” to małe espresso, „cortado” to espresso z odrobiną mleka, a „café con leche” to pół na pół w dużej filiżance, czyli kawa śniadaniowa. W przeciwieństwie do Włoch nikogo nie zdziwi „con leche” po obiedzie. Wypita na stojąco przy barze, jak robi to pół Hiszpanii, kosztuje jakieś 1,50–2 euro. „Americano” to kawa przelana wodą, „descafeinado” bezkofeinowa.
    Un café, por favor. – ¿Solo, cortado o con leche? – Con leche. — Poproszę kawę. – Czarną, z odrobiną mleka czy z mlekiem? – Z mlekiem.
  5. ¿Con gas o sin gas? kon GAS o sin GAS
    Gazowana czy niegazowana?
    Podział jest ten sam co u nas, tylko nazwany wprost: „con gas” to z gazem, „sin gas” bez gazu. Woda butelkowana kosztuje, ale prawo nakazuje barom i restauracjom podać za darmo kranówkę („agua del grifo”), jeśli o nią poprosisz, więc nie prosisz o przysługę. Zapytają cię jeszcze „¿fría o del tiempo?”, czyli zimna czy w temperaturze pokojowej; Hiszpanie w upał piją naprawdę lodowatą.
    ¿Agua con gas o sin gas? – Sin gas, gracias. ¿Fría o del tiempo? – Fría. — Woda gazowana czy niegazowana? – Niegazowana, dziękuję. Zimna czy w temperaturze pokojowej? – Zimna.
  6. La cuenta, por favor la KŁEN-ta, por fa-WOR
    Poproszę rachunek
    Rachunek nie przyjdzie sam i nikt ci go nie przyniesie, dopóki nie poprosisz: zostawienie gości przy pustym stole to tam uprzejmość, a nie zapomnienie o tobie ani powolna obsługa. Złap wzrok kelnera i powiedz to zdanie albo bardziej po hiszpańsku „¿me cobra?”, czyli „czy mogę zapłacić?”; gest pisania w powietrzu też zrozumieją. „¿Junto o separado?” to pytanie, czy płacicie razem, czy osobno, i rozbicie rachunku na kilka kart jest zupełnie normalne.
    Perdone, la cuenta, por favor. – Ahora mismo. ¿Junto o separado? — Przepraszam, poproszę rachunek. – Już podaję. Razem czy osobno?
  7. ¿Puedo pagar con tarjeta? PŁE-do pa-GAR kon tar-HE-ta
    Czy mogę zapłacić kartą?
    Karta i płatności zbliżeniowe działają niemal wszędzie, także w taksówkach w większych miastach, ale BLIK-a tam nie ma, a część małych barów, kiosków i stoisk na targu przyjmuje tylko gotówkę albo ustala próg kilku euro, więc jeśli nie masz gotówki, zapytaj przed zamówieniem, a nie po. „En efectivo” znaczy „gotówką”. Hiszpańskie „j” czytamy jak nasze „ch”, czyli „tar-HE-ta”.
    ¿Puedo pagar con tarjeta? – Sí, claro. — Czy mogę zapłacić kartą? – Tak, oczywiście.
  8. ¡Salud! sa-LUD
    Na zdrowie!
    „Salud” to dosłownie „zdrowie” i działa równie szeroko jak nasze „na zdrowie”: przy toaście i po kichnięciu (wtedy również „¡Jesús!”). Różnica jest w rytuale: stukasz się kieliszkiem i patrzysz każdemu po kolei w oczy, a część Hiszpanów nie wznosi toastu wodą. Równie często usłyszysz „chin chin”. To formuła wyłącznie do picia; przy jedzeniu mówi się „que aproveche”.
    ¡Salud! – ¡Chin chin! — Na zdrowie! – Zdrówko!
  9. ¡Que aproveche! ke a-pro-WE-cze
    Smacznego!
    Mówi to kelner, stawiając talerze, ale też zupełnie obcy ludzie, którzy przechodzą obok twojego stolika albo wychodzą z baru w trakcie twojego posiłku; u nas „smacznego” słyszy się właściwie tylko od osób przy stole, więc się nie zdziw. Odpowiadasz „gracias” albo „igualmente”, czyli „nawzajem”. „Buen provecho” znaczy to samo, jest częstsze w Ameryce Łacińskiej, ale w Hiszpanii też zrozumiałe.
    ¡Que aproveche! – Gracias, igualmente. — Smacznego! – Dziękuję, nawzajem.
  10. Pan pan (krótkie „a”) napis
    Chleb (pozycja na rachunku)
    Najpierw fałszywy przyjaciel: „pan” to chleb, a nie „pan”. W Hiszpanii nie ma włoskiego obowiązkowego nakrycia, ale pieczywo przyniesione bez pytania nie jest darmowe: pozycja „pan” albo „servicio de pan” za jedno czy dwa euro od osoby to norma, a chleb możesz spokojnie oddać, gdy trafi na stół. Nieliczne lokale wciąż drukują „cubierto”, co jest legalne tylko wtedy, gdy stoi w karcie. Napiwki są niskie i dobrowolne: w restauracji zaokrąglasz albo zostawiasz euro lub dwa, przy barze nic, więc zapomnij o naszych dziesięciu procentach. „IVA incluido” znaczy, że podatek jest w cenie, a wyższe stawki na tarasie („terraza”) są zgodne z prawem.
    Pan: 1,50 € por persona. Servicio e IVA incluidos. — Chleb: 1,50 € od osoby. Obsługa i VAT wliczone.
Dzień 3

Płacenie i zakupy

zwroty: 10

Zapytać o cenę, zapłacić, oglądać bez kupowania i przeczytać dwa napisy, które mają znaczenie.

  1. ¿Cuánto cuesta…? KŁAN-to KŁES-ta szablon
    Ile kosztuje…?
    Schemat jak nasz: „cuánto cuesta” plus nazwa rzeczy albo samo pytanie ze wskazaniem palcem; przy kilku rzeczach mówi się „cuánto cuestan”. W Hiszpanii dokładnie to samo znaczy „¿cuánto vale?”, a „¿cuánto es?” pyta o kwotę do zapłaty przy kasie i przy barze. Rozróżnij bilety: „entrada” to wstęp do muzeum albo na imprezę, „billete” to bilet na pociąg czy autobus.
    ¿Cuánto cuesta esto? ¿Cuánto cuesta la entrada? — Ile to kosztuje? Ile kosztuje bilet wstępu?
  2. Es demasiado caro es de-ma-SJA-do KA-ro
    To za drogo
    W sklepie ceny są sztywne i targowanie się wypada tam równie źle jak u nas w Biedronce; negocjuje się wyłącznie na pchlich targach, jak madrycki Rastro, i z ulicznymi sprzedawcami. „Gracias de todas formas” pozwala odejść bez zgrzytu. Przymiotnik uzgadniasz z rzeczą jak po polsku: przy rodzaju żeńskim („una bolsa”) mówisz „cara”. Łagodniejsza wersja to „es muy caro”, czyli „bardzo drogie”.
    Es demasiado caro. Gracias de todas formas. — To za drogo. Dziękuję mimo wszystko.
  3. ¿En efectivo o con tarjeta? en e-fek-TI-wo o kon tar-HE-ta
    Gotówką czy kartą?
    Pytanie z każdej kasy, często skrócone do samego „¿tarjeta?”, gdy podsuwają ci terminal; BLIK-a nie ma, więc wybór jest dwuelementowy. Odpowiadasz „con tarjeta” albo „en efectivo”. Drugie pytanie to „¿quiere bolsa?”: reklamówki są z mocy prawa płatne, kilka centów, tak samo jak nasza opłata recyklingowa. „Efectivo” to gotówka, „dinero” to pieniądze w ogóle.
    ¿En efectivo o con tarjeta? – Con tarjeta. — Gotówką czy kartą? – Kartą.
  4. El ticket, por favor el TI-ket, por fa-WOR
    Poproszę paragon
    W Hiszpanii nie ma przepisu, który każe wynieść paragon ze sklepu, ale zachowaj go z tego samego powodu co w Polsce: bez niego nie zrobisz „cambios y devoluciones”, czyli wymiany i zwrotu, a towar z przeceny często wymienia się tylko na inny, bez oddania pieniędzy. Paragon sklepowy to „el ticket” (puryści piszą „tique”), „el recibo” to potwierdzenie z terminala, a „la factura” to nasza faktura.
    El ticket, por favor. – Aquí tiene. — Poproszę paragon. – Proszę bardzo.
  5. Solo estoy mirando, gracias SO-lo es-TOJ mi-RAN-do, GRA-thjas
    Tylko oglądam, dziękuję
    U nas ekspedientka zwykle zostawia klienta w spokoju, a w Hiszpanii niemal od progu usłyszysz „¿le atienden?”, czyli „czy ktoś Pana obsługuje?”, albo „¿le puedo ayudar?” — i to jest odpowiedź na oba pytania. Rzuć „hola” przy wejściu i „hasta luego” przy wyjściu nawet wtedy, gdy nic nie kupujesz; wyjście w milczeniu jest tam odbierane jako nieuprzejme. Jeśli jednak czegoś chcesz, rozmowę otwiera „¿me enseña…?”, czyli „czy może mi Pan/Pani pokazać…?”.
    ¿Le atienden? – Solo estoy mirando, gracias. — Czy ktoś Pana obsługuje? – Tylko oglądam, dziękuję.
  6. Nada más, gracias NA-da MAS, GRA-thjas
    To wszystko, dziękuję
    Zamyka zamówienie na targu, w piekarni i przy ladzie z wędlinami („charcutería”), w odpowiedzi na „¿algo más?”. Uwaga na kolejkę: przy hiszpańskiej ladzie zwykle nikt nie stoi w szeregu, więc wchodząc, pytasz „¿quién es el último?”, czyli nasze „kto jest ostatni?”, i wchodzisz po tej osobie. Wagi podajesz wyłącznie w gramach, bo dekagramy są wynalazkiem znanym w zasadzie tylko u nas: dwadzieścia deka to „doscientos gramos”. „Un cuarto” znaczy 250 g, „medio kilo” 500 g.
    ¿Algo más? – Nada más, gracias. — Coś jeszcze? – To wszystko, dziękuję.
  7. Uno de estos, por favor U-no de ES-tos, por fa-WOR
    Poproszę jeden z tych
    Palec plus to zdanie zamawia dowolne ciastko, kanapkę czy bilet. „Para llevar” to na wynos, „para tomar aquí” albo „para aquí” na miejscu. Zapamiętaj hiszpański cennik trzypoziomowy: ta sama kawa kosztuje najmniej przy barze („barra”), więcej przy stoliku („mesa”) i najwięcej na tarasie („terraza”), a lokal ma obowiązek pokazać wszystkie trzy ceny. Dlatego Hiszpanie piją kawę na stojąco przy ladzie, choć w środku są wolne stoliki. Przy rzeczy rodzaju żeńskiego („una napolitana”) mówisz „una de estas”.
    Uno de estos, por favor. – ¿Para llevar o para tomar aquí? — Poproszę jeden z tych. – Na wynos czy na miejscu?
  8. ¿Tiene…? TJE-ne szablon
    Czy mają Państwo…?
    Schemat: „tiene” do jednej osoby w formie per Pan/Pani albo „tienen” do sklepu czy baru jako całości, czyli nasze „czy mają Państwo”; obie formy słychać bez przerwy i żadna nie jest niegrzeczna. To samo załatwia „¿hay…?”, czyli „czy jest…?”. „Talla” to rozmiar ubrania, „número” rozmiar buta, oba w skali unijnej, tej samej co nasza. „Wifi” czyta się „ŁI-fi”.
    ¿Tiene una talla más grande? ¿Tienen wifi? — Czy jest większy rozmiar? Czy mają Państwo wi-fi?
  9. Abierto / Cerrado a-BJER-to / the-RRA-do napis
    Otwarte / Zamknięte
    Dwa napisy na drzwiach sklepu. Polaka zaskakuje nie niedziela, tylko środek dnia: mniejsze sklepy i wiele biur wciąż zamyka się na długą przerwę obiadową, mniej więcej od drugiej do piątej, i pracuje potem do ósmej albo wpół do dziewiątej. W niedzielę większość jest zamknięta, ale duże sieci, galerie i sklepy w strefach turystycznych są czynne bez przerwy. „Cerrado por vacaciones” to „zamknięte z powodu urlopu”, częste w sierpniu, a „horario” to wykaz godzin.
    Cerrado de 14:00 a 17:00. Domingos cerrado. — Zamknięte od 14:00 do 17:00. W niedziele nieczynne.
  10. Rebajas / Caja re-BA-has / KA-ha napis
    Wyprzedaż / Kasa
    „Rebajas” to wielkie wyprzedaże sezonowe, tradycyjnie zaraz po święcie Trzech Króli (7 stycznia) i od 1 lipca, choć dziś sklepy mogą przeceniać, kiedy chcą; „descuento” to zniżka, „oferta” promocja. „Caja” to nasza kasa. Uwaga na odruch z polskiej kawiarni: w hiszpańskim barze najpierw zamawiasz i konsumujesz, a płacisz na końcu przy barze albo przy stoliku, a nie z góry w kasie.
    Rebajas: hasta el 50 %. Pague en caja. — Wyprzedaż: do 50%. Płatność przy kasie.
Dzień 4

Poruszanie się i znaki

zwroty: 10

Znaleźć drogę, kupić bilet i przeczytać napisy, które mijasz.

  1. ¿Dónde está…? DON-de es-TA szablon
    Gdzie jest…?
    Schemat: „dónde está” plus nazwa miejsca. Pułapka dla nas jest w rodzajniku, którego polszczyzna nie ma: nie mówi się „dónde está estación”, tylko „la estación”, „el baño”, „el metro”. Przy liczbie mnogiej używasz „dónde están” (los servicios). Zacznij od „perdone”. W odpowiedzi padną trzy słowa kierunkowe: „a la derecha”, „a la izquierda”, „todo recto”, a często również ręka na twoim ramieniu, która cię obróci we właściwą stronę.
    ¿Dónde está la estación? ¿Dónde está el baño? — Gdzie jest dworzec? Gdzie jest toaleta?
  2. ¿Dónde está el baño? DON-de es-TA el BA-ńo
    Gdzie jest toaleta?
    „El baño” to dosłownie łazienka i właśnie o nią pyta w barze przeciętny Hiszpan, a rozumieją to wszędzie. Na tabliczkach zobaczysz jednak najczęściej „servicios” albo „aseos”, więc szukaj tych słów, a nie znanego z Polski „WC”. Publicznych toalet prawie nie ma i naturalnym rozwiązaniem jest bar, przy czym wypada najpierw zamówić kawę, bo wiele lokali wywiesza „solo clientes”, czyli „tylko dla klientów”. Na drzwiach „caballeros” lub „hombres” to męska, „señoras” lub „mujeres” damska; kółek i trójkątów tam nie ma.
    Perdone, ¿dónde está el baño? – Al fondo a la derecha. — Przepraszam, gdzie jest toaleta? – Na końcu po prawej.
  3. ¿Dónde está la estación? DON-de es-TA la es-ta-THJON
    Gdzie jest dworzec?
    Samo „la estación” rozumie się jako dworzec kolejowy; przy metrze dodajesz „de metro”, a dworzec autobusowy to „la estación de autobuses”. Główne dworce mają na tablicach własne nazwy i to ich szukaj: Atocha i Chamartín w Madrycie, Sants w Barcelonie.
    ¿Dónde está la estación? – Todo recto, diez minutos andando. — Gdzie jest dworzec? – Prosto, dziesięć minut piechotą.
  4. Un billete para Sevilla, por favor un bi-JE-te PA-ra se-WI-ja, por fa-WOR
    Poproszę bilet do Sewilli
    „Ida” to w jedną stronę, „ida y vuelta” w obie. Odruch z PKP tu nie działa: bilety dalekobieżne i na szybkie AVE są na konkretny pociąg i miejsce, więc kupuj z wyprzedzeniem przez internet (Renfe, Iryo, Ouigo), bo w dniu odjazdu cena jest znacznie wyższa, a popularne kursy bywają wyprzedane. Podmiejskie „Cercanías” po prostu kupujesz i wsiadasz, a bilety „Media Distancia” są przypisane do pociągu, ale mają stałą cenę i bez problemu kupisz je na miejscu. „Billete” to bilet na pociąg lub autobus, „entrada” do muzeum.
    Un billete para Sevilla, por favor. – ¿Ida o ida y vuelta? — Poproszę bilet do Sewilli. – W jedną stronę czy w obie?
  5. ¿Qué andén? ke an-DEN
    Który peron?
    Rozróżnienie jest jak nasze: „andén” to peron, a „vía” numer toru, przy czym to właśnie „vía” zobaczysz na tablicy odjazdów („salidas”) i usłyszysz w odpowiedzi; w pytaniu obie formy działają. Numer pojawia się często dopiero dziesięć czy piętnaście minut przed odjazdem, więc nie szukaj go z godzinnym wyprzedzeniem. Na dużych dworcach pasażerowie AVE przechodzą przed peronem przez prześwietlenie bagażu, więc przyjdź wcześniej. „Retraso” to opóźnienie.
    ¿Qué andén para Madrid? – Vía cuatro. — Z którego peronu do Madrytu? – Tor czwarty.
  6. A la izquierda / a la derecha / todo recto a la ith-KJER-da / a la de-RE-cza / TO-do REK-to
    W lewo / w prawo / prosto
    Te trzy słowa siedzą w każdej odpowiedzi na „¿dónde está?”. „Siga todo recto” to „proszę iść cały czas prosto”, „al fondo” na końcu korytarza albo lokalu, „cerca” blisko, „lejos” daleko, „la primera / la segunda” pierwsza / druga ulica. Hiszpanie mówią „está ahí mismo”, czyli nasze „to tuż obok”, o wszystkim, do czego idzie się nie dłużej niż dziesięć minut.
    Todo recto y la segunda a la izquierda. — Prosto i druga w lewo.
  7. Entrada / Salida en-TRA-da / sa-LI-da napis
    Wejście / Wyjście
    „Salida” to również zjazd z autostrady i wyjście z metra, przy czym na tabliczkach wyjściowych wypisane są nazwy ulic, a nie numery, więc warto wiedzieć, gdzie się chce wyjść. „Entrada” to poza wejściem także bilet wstępu, dlatego „entrada gratuita” w muzeum znaczy wstęp wolny, a „entradas” to kasa biletowa albo serwis, w którym kupisz bilety.
    Salida de emergencia. Entrada gratuita. — Wyjście ewakuacyjne. Wstęp wolny.
  8. Empujar / Tirar em-pu-HAR / ti-RAR napis
    Pchać / Ciągnąć
    Dwa słowa, których nie zgadniesz z żadnego znanego ci języka, więc naucz się ich na pamięć: „empujar” to pchać, „tirar” ciągnąć. Na drzwiach zobaczysz albo te bezokoliczniki, albo formy grzecznościowe „empuje” i „tire”. „Pulse” znaczy „nacisnąć” i widnieje na przyciskach i dzwonkach, a „abrir” i „cerrar” na bramach i w windach. „J” w „empujar” czytamy jak nasze „ch”.
    Empujar. – Tirar. — Pchać. – Ciągnąć.
  9. Valide su billete wa-LI-de su bi-JE-te napis
    Skasuj bilet
    Kasowniki znasz z naszych tramwajów, ale w Hiszpanii zasada zależy od środka transportu. W pociągach Renfe niczego się nie kasuje: bilet skanują bramki albo konduktor, a przy „Cercanías” zachowaj go, bo jest potrzebny do wyjścia przez bramki. Mandaty czyhają w autobusach i metrze: przy każdym przejeździe przyłóż kartę albo przepuść papierowy bilet przez kasownik w drzwiach, nawet mając bilet wieloprzejazdowy, a w Barcelonie pamiętaj, że T-casual jest wyłącznie na jedną osobę, więc nie podawaj go towarzyszowi. Kontroler wypisuje mandat na miejscu: w Barcelonie 100 euro, płatne w ciągu 30 dni, a o połowę mniej tylko wtedy, gdy zapłacisz w ciągu dwóch dni roboczych od kontroli. W madryckim metrze automat nie sprzeda ci biletu papierowego, tylko najpierw wielorazową kartę „Tarjeta Multi” za 2,50 euro (albo wersję wirtualną w aplikacji CRTM) i dopiero na nią doładowuje przejazdy; w madryckich autobusach zapłacisz też zwykłą kartą zbliżeniową.
    Valide su billete al subir al autobús. — Skasuj bilet przy wejściu do autobusu.
  10. Parada pa-RA-da napis
    Przystanek
    Napis na przystankach autobusowych i tramwajowych („parada de autobús”) oraz słowo z zapowiedzi „próxima parada”, czyli „następny przystanek”. Odruch z polskiego miasta zawiedzie: hiszpański autobus zatrzymuje się tylko na żądanie, więc podnieś rękę, gdy nadjeżdża, bo inaczej przejedzie, a przed wyjściem naciśnij przycisk, po którym zapala się „parada solicitada”. „Parada de taxis” to postój taksówek.
    Próxima parada: Sol. — Następny przystanek: Sol.
Dzień 5

Hotel i pomoc

zwroty: 10

Zameldować się, połączyć z internetem i poprosić o pomoc, gdy coś pójdzie nie tak.

  1. Tengo una reserva TEN-go U-na re-SER-wa
    Mam rezerwację
    Zdanie otwierające meldunek w hotelu i wejście do zarezerwowanej restauracji; „a nombre de” plus nazwisko mówi, na kogo jest rezerwacja. Hotele i apartamenty na wynajem poproszą o paszport lub dowód, a od grudnia 2024 roku także o kilka dodatkowych danych, takich jak adres zamieszkania, telefon albo e-mail i sposób płatności; trafiają one do rejestru prowadzonego przez tamtejsze MSW i jest to normalna procedura, a nie nadgorliwość recepcji. „Reserva” to również rezerwacja stolika.
    Buenas tardes, tengo una reserva a nombre de Smith. — Dobry wieczór, mam rezerwację na nazwisko Smith.
  2. La llave, por favor la JA-we, por fa-WOR
    Poproszę klucz
    W hiszpańskich hotelach króluje karta („la tarjeta”), którą zwykle wkłada się do kieszonki przy drzwiach, żeby w pokoju było światło. Prawdziwe klucze zostawiane na recepcji trzymają się jeszcze w mniejszych pensjonatach („pensión”, „hostal”), więc tam podaj numer pokoju. „La habitación” to pokój, a hiszpańskie „ll” czytamy jak nasze „j”.
    La llave, por favor. Habitación doce. — Poproszę klucz. Pokój dwunasty.
  3. ¿Cuál es la contraseña del wifi? kłal ES la kon-tra-SE-ńa del ŁI-fi
    Jakie jest hasło do wi-fi?
    „Wifi” wymawia się w Hiszpanii „ŁI-fi”, a nie z angielska „łajfaj”, więc pytając po naszemu, możesz nie zostać zrozumiany. Hasło to „contraseña” albo „clave”. To samo pytanie działa w kawiarniach, gdzie hasło bywa wydrukowane na paragonie lub wywieszone przy barze, a „¿tienen wifi?” pyta, czy sieć w ogóle jest. „Gratis” znaczy dokładnie to co u nas.
    ¿Cuál es la contraseña del wifi? – Está en la tarjeta de la habitación. — Jakie jest hasło do wi-fi? – Jest na karcie w pokoju.
  4. ¿A qué hora es el desayuno? a ke O-ra es el de-sa-JU-no
    O której godzinie jest śniadanie?
    „A qué hora” to „o której godzinie”, a odpowiedź „de… a…” podaje przedział. Nastaw się na to, że hiszpańskie śniadanie jest lekkie: kawa i tost z pomidorem („tostada con tomate”) albo słodka bułka, bez wędlin, serów i jajecznicy, do których przywykliśmy w polskim hotelu. W weekendy bufet działa dłużej. Drugie potrzebne pytanie to „¿a qué hora es la salida?”, czyli o której jest wymeldowanie, zwykle w południe.
    ¿A qué hora es el desayuno? – De siete a diez y media. — O której godzinie jest śniadanie? – Od siódmej do wpół do jedenastej.
  5. ¡Socorro! so-KO-rro
    Pomocy!
    Krzycz; zrozumie każdy, a „¡ayuda!” zadziała tak samo. Jedyny numer alarmowy w Hiszpanii to 112, ten sam co u nas, bezpłatny z każdego telefonu, a operatorzy mówią po angielsku. Gdy ktoś wyrywa torbę, krzyczy się „¡ladrón!”, czyli „złodziej!”, albo „¡que me roban!”. W Madrycie i Barcelonie realnym zagrożeniem dla turysty są kieszonkowcy, a nie napaści.
    ¡Socorro! ¡Llamen a una ambulancia! — Pomocy! Wezwijcie karetkę!
  6. Necesito un médico ne-the-SI-to un ME-di-ko
    Potrzebuję lekarza
    „Necesito” znaczy „potrzebuję”. „Urgencias” to szpitalny odpowiednik naszego SOR-u, a numer alarmowy to 112. Jako obywatel Unii leczysz się w publicznych szpitalach na karcie EKUZ („tarjeta sanitaria europea”), więc zabierz ją na wyjazd; osoby spoza Unii powinny mieć pod ręką dane swojego ubezpieczenia. Przy drobnych dolegliwościach zacznij od apteki.
    Necesito un médico. No me encuentro bien. — Potrzebuję lekarza. Źle się czuję.
  7. ¿Dónde está la farmacia? DON-de es-TA la far-MA-thja
    Gdzie jest apteka?
    Szukaj migającego zielonego krzyża, tego samego znaku co u nas. Pułapka: w Hiszpanii nawet paracetamol i ibuprofen sprzedaje wyłącznie apteka, nigdy supermarket ani stacja benzynowa, więc nie licz na to, że kupisz je przy okazji zakupów. Farmaceuta doradza i wiele wydaje bez recepty, więc to pierwszy, a nie ostatni przystanek. „Farmacia de guardia” to apteka dyżurna, czynna w nocy i w niedzielę; adres najbliższej wisi na drzwiach każdej apteki.
    ¿Dónde está la farmacia más cercana? — Gdzie jest najbliższa apteka?
  8. Llame a la policía, por favor JA-me a la po-li-THI-a, por fa-WOR formal
    Proszę wezwać policję
    Forma grzecznościowa: „llame” odpowiada naszemu „proszę wezwać”. W Hiszpanii działa równolegle kilka formacji: Policía Nacional (niebieska), Guardia Civil (zielona, drogi i tereny wiejskie), miejska Policía Municipal, a w Katalonii Mossos d'Esquadra; zgłoszenie przyjmie każda z nich. Po kradzieży do ubezpieczyciela potrzebujesz „denuncia”, czyli protokołu spisywanego na komisariacie („comisaría”); weź ze sobą paszport lub dowód. „Me han robado…” znaczy „skradziono mi…”.
    Llame a la policía, por favor. Me han robado la cartera. — Proszę wezwać policję. Skradziono mi portfel.
  9. Me he perdido me e per-DI-do
    Zgubiłem się / Zgubiłam się
    W polskim rodzaj słychać od razu („zgubiłem” albo „zgubiłam”), a hiszpańskie „me he perdido” brzmi tak samo w ustach mężczyzny i kobiety. Rodzaj pojawia się dopiero w drugiej wersji tego zdania: „estoy perdido” mówi mężczyzna, „estoy perdida” kobieta. Dorzuć „¿dónde está…?” i nazwę miejsca albo pokaż adres w telefonie, a „¿está lejos?”, czyli „czy to daleko?”, da ci odpowiedź, z którą coś zrobisz. „H” w „he” jest nieme.
    Me he perdido. ¿Dónde está la Plaza Mayor? — Zgubiłam się. Gdzie jest Plaza Mayor?
  10. ¿Puede llamar a un taxi, por favor? PŁE-de ja-MAR a un TAK-si, por fa-WOR formal
    Czy może Pan/Pani zamówić taksówkę?
    Grzeczne „puede” to nasze „czy może Pan/Pani”, a bardziej po hiszpańsku zabrzmi „¿me pide un taxi?”. W przeciwieństwie do Włoch taksówkę spokojnie zatrzymasz ręką na ulicy: wolną poznasz po zielonym światełku na dachu albo tabliczce „libre”, a postoje („parada de taxis”) są przy każdym dworcu. Kurs zawsze na liczniku, z wyjątkiem stałej stawki w Madrycie, gdzie przejazd między lotniskiem a centrum kosztuje około 33 euro; w Barcelonie kurs z lotniska jest na liczniku z dopłatą i opłatą minimalną. Działają Cabify, FreeNow i Uber. Poproś o „el recibo”, czyli rachunek.
    ¿Puede llamar a un taxi, por favor? – Claro. ¿Adónde va? — Czy może Pan zamówić taksówkę? – Oczywiście. Dokąd Pan jedzie?
Bonus

Liczby 1–10

fiszki: 10

Liczba osób, ceny, perony, numery pokoi. Opcjonalna szósta sesja i grupa, którą ludzie najczęściej drukują jako fiszki.

uno
jeden
U-no
dos
dwa
DOS (krótkie „o”)
tres
trzy
TRES (jedno uderzenie „r”)
cuatro
cztery
KŁA-tro
cinco
pięć
THIN-ko
seis
sześć
sejs
siete
siedem
SJE-te
ocho
osiem
O-czo
nueve
dziewięć
NŁE-we
diez
dziesięć
djeth

Pytania podróżnych

Ile zwrotów po hiszpańsku potrzebuję na wyjazd w kierunku: Hiszpania?

Około pięćdziesięciu. Podróżni zgodnie mówią, że najbardziej liczyła się garść zwrotów i że działały jako grzeczność, a nie jako przetrwanie: powitanie przy wejściu do sklepu, podziękowanie, uprzejme pytanie. Ten zestaw to pięćdziesiąt zwrotów w pięć dni po dziesięć, z dziesięcioma najważniejszymi pierwszego dnia, plus liczby od jednego do dziesięciu w bonusie.

Jak powiedzieć dziękuję po hiszpańsku?

Po hiszpańsku dziękuję to “Gracias” (GRA-thjas). Uwaga przy płaceniu: w Polsce „dziękuję” rzucone kasjerce czy taksówkarzowi znaczy „reszty nie trzeba”, a w Hiszpanii „gracias” to wyłącznie podziękowanie i resztę dostaniesz co do centa, więc napiwek trzeba zostawić osobno. Odpowiedzią jest „de nada”, czyli „nie ma za co”; usłyszysz też „a usted”, „a ti” i „no hay de qué”, a „muchas gracias” to „dziękuję bardzo”. W Hiszpanii „c” przed „i” brzmi jak angielskie „th” w „think”, czyli „GRA-thjas”, a nie „gra-sjas”.

Jak powiedzieć przepraszam po hiszpańsku?

Żeby zwrócić na siebie uwagę albo przeprosić, powiedz “Disculpe” (dis-KUL-pe). Nasze jedno „przepraszam” hiszpański rozkłada na kilka słów: „disculpe” to forma per Pan/Pani, więc pasuje do każdego obcego, i służy do zaczepienia kelnera, zatrzymania przechodnia albo lekkiego przeproszenia. Równie często usłyszysz „perdone” oraz „perdona” do kogoś na „ty”. Zaskoczeniem dla Polaka bywa „¡oiga!”, dosłownie „niech Pan posłucha”, którym woła się zajętego kelnera: tam to normalne, a nie opryskliwe. Przy prawdziwych przeprosinach mówi się „lo siento”.

Jak poprosić o rachunek po hiszpańsku?

O rachunek poprosisz zwrotem “La cuenta, por favor” (la KŁEN-ta, por fa-WOR). Rachunek nie przyjdzie sam i nikt ci go nie przyniesie, dopóki nie poprosisz: zostawienie gości przy pustym stole to tam uprzejmość, a nie zapomnienie o tobie ani powolna obsługa. Złap wzrok kelnera i powiedz to zdanie albo bardziej po hiszpańsku „¿me cobra?”, czyli „czy mogę zapłacić?”; gest pisania w powietrzu też zrozumieją. „¿Junto o separado?” to pytanie, czy płacicie razem, czy osobno, i rozbicie rachunku na kilka kart jest zupełnie normalne.

Jak zapytać, gdzie jest toaleta, po hiszpańsku?

Zapytaj “¿Dónde está el baño?” (DON-de es-TA el BA-ńo). „El baño” to dosłownie łazienka i właśnie o nią pyta w barze przeciętny Hiszpan, a rozumieją to wszędzie. Na tabliczkach zobaczysz jednak najczęściej „servicios” albo „aseos”, więc szukaj tych słów, a nie znanego z Polski „WC”. Publicznych toalet prawie nie ma i naturalnym rozwiązaniem jest bar, przy czym wypada najpierw zamówić kawę, bo wiele lokali wywiesza „solo clientes”, czyli „tylko dla klientów”. Na drzwiach „caballeros” lub „hombres” to męska, „señoras” lub „mujeres” damska; kółek i trójkątów tam nie ma.

Czy naprawdę da się nauczyć pięćdziesięciu zwrotów po hiszpańsku w pięć dni?

Tak, przy dziesięciu nowych zwrotach dziennie. To pięć do ośmiu minut dziennie z powtórkami w odstępach, bo aplikacja przypomina zwroty z pierwszego dnia w dniach od drugiego do piątego, kiedy dokładasz kolejne dziesięć. Zacznij tydzień przed wyjazdem, a dojedziesz z całą pięćdziesiątką. Arkusz do druku jest zabezpieczeniem na sam wyjazd.

Przed wyjazdem

Z niektórych linków otrzymujemy prowizję, bez dodatkowych kosztów dla Ciebie.